Ergo Proxy

20.08.2007 w Filmowo
autor: Paweł

Reklamę “Ergo Proxy” zoczyłem bodajże w ostatniej Machinie. W oczy rzucała się twarz głównej bohaterki, podejrzanie do kogoś podobna (aczkolwiek nie załapałem, do kogo, póki nie zobaczyłem tego. Ciekawe, czy to przypadek?)

W reklamie pojawiły się słowa “mroczny” i “cyberpunk”, co z reguły powoduje dość intensywną reakcję moich ślinianek. No, to jadziem.

Trudno jednoznacznie określić klimat Ergo Proxy. Trochę przyjemnych, futurystycznych zabawek a’la “Raport mniejszości”, cybernetyczne klimaty trochę jak “Ghost in the Shell”, roboty bojowe jak żywcem wycięte z “Appleseed”. A wszystko to podane w gęstym, ciemnym sosie ciężkiego klimatu - trochę jak oryginalny film GitS, a może jeszcze trochę ciemniej?

Ogólnie - małe cudeńko, i cholernie trzyma w napięciu. Nie daj Boże oglądać w nocy, kiedy ktoś nagle otworzy ci drzwi do pokoju - można wykorkować na zawał. Gorąco polecam wszystkim fanom ciężkich klimatów, anime, lub jednego i drugiego naraz. (A sam wracam do oglądania, jeszcze 18 odcinków do końca ;)

Tagi: , ,

Przedstawione opinie są wyrazem osobistych poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane.

“Ergo Proxy” skomentowano 2 razy

  1. Szymek mówi:

    Serial powala !!!
    Nie tylko oppeningiem
    Ja jestem dopiero po 13 odcinku ale musze przyznac ze te anime wciaglo mnie jak zadne inne do tej pory !!!

  2. Mineralna mówi:

    Popieram, jedno z lepszych anime w moim życiu, nie jem od tygodnia obiadów, ale udałam się do empiku po oryginalne dvd i nie żałuję - ogladanie tego na youtubie to profanacja ;]
    pozdrawiam ^^

Skomentuj