Horror / Thriller, USA, 2008.

Kolejny zza oceanu rodem remake chińskiej produkcji. Taka moda ostatnio, zdaje się. (Zresztą, czy ostatnio… “Ring” powstał przecież w ten sam sposób).

Post może, oczywiście, zawierać spoilery.

Mamy zatem początkową scenę zaniepokajającą (jest takie słowo?) wzbudzającą niepokój, mamy sceny nastrojowe, mamy dobrze zastosowany kontrast (po raz kolejny czuję potrzebę obejrzenia oryginału chińskiego - ciekawe czy to bezpośrednia kalka stamtąd). Twórcy sprawnie operowali obrazem, to im trzeba przyznać. Osobiście jednak nie jestem zwolennikiem dosłowności - chyba to już kiedyś pisałem - więc pokazywanie Produktów Zła I Pochodnych Mroku w pełnym świetle dnia, tudzież ulicznej latarnii, z chęcią zamieniłbym na więcej obrazów nieoczywistych i rozmazanych, lub w ostateczności pojawiających się na samym brzegu pola widzenia postaci. Ale to tylko moje prywatne, subiektywne czepialstwo.

O operowaniu dźwiękiem można powiedzieć tylko tyle, że nie przesadzono z nim. Wręcz przeciwnie, momentami zapada ogłuszająca cisza. Przyznam, że to mi się akurat podobało, nastrój “ciszy przed burzą” solidnie szarpie nerwami. Szczególnie, kiedy w tej ciszy odzywa się dźwięk pozytywki i… już wiemy, że postać ma prze-chla-pa-ne.

Moim zdaniem, film zdecydowanie lepszy niż “Oko” - jeśli masz wybór między tymi dwoma filmami, wybierz “Nieodebrane połączenie”. Albo przejdź się na “Porę mroku” i wesprzyj rodzimą kinematografię. :P

Taka mała ciekawostka: Kindze najbardziej w duszę zapadł odgłos pozytywki. Nie może go teraz znieść, nawet zanuconego, a do spazmu strachu bezpośrednio po obejrzeniu filmu doprowadził ją dźwięk zamykanych Windowsów. Jeśli to nie jest dobra rekomendacja, to nie wiem, co nią jest. ;)

Przedstawione opinie są wyrazem osobistych poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane.

““Nieodebrane połączenie” (”One Missed Call”)” skomentowano 5 razy

  1. Kinga mówi:

    nooo dzięki.

    żadnych spazmów strachu! wyolbrzymiasz;p
    ale nie lubię dźwięku tej koszmarnej pozytywki ;p

  2. Pavarr mówi:

    Tak mi jakoś… dziwnie teraz. Nie wiem, to chyba nie przez ten film…?

    Tak, to pewnie to. Wyolbrzymiam jak zwykle. :P

  3. Kinga mówi:

    ja tak powiedziałam?

    drugiego zdania sobie nie przypominam ;p

  4. Pavarr mówi:

    Co prawda nagrać Cię nie zdołałem, ale owszem, powiedziałaś tak :P

  5. Kinga mówi:

    a Kinga na to: niemożliwe!

    :D

Skomentuj