Nigdy nie chciało mi się szukać i dobierać do odpowiednich plików odpowiednio zsynchronizowanych napisów - zawsze wolałem zwalić robotę na swojego elektronicznego muła; stąd moje uwielbienie dla napiprojekt.pl. Oficjalny klient jest tylko dla systemów Windows (ugh), ale problem rozwiązuje napi.py, nieoficjalny klient napisany w Pythonie.

Żaden z tych programów nie jest jednak w stanie pobrać napisów np. dla całego katalogu plików, ani automatycznie przekonwertować ich kodowania na UTF-8. Próbowaliście kiedyś, plik po pliku wklepując nazwy w konsolę, pobrać napisy do powiedzmy dwóch sezonów jakiegoś serialu? Jeśli nie, nic nie straciliście. Do usprawnienia pracy skryptu wystarczy tylko kilka modyfikacji:

Po pierwsze, najpierw musimy zainstalować sobie w systemie oryginalną wersję napi.py. Usprawnienie polega na instalacji enca, który przekonwertuje kodowanie ściągniętych napisów, i skrypt .sh który wykona pobieranie dla całego katalogu od razu (który to skrypt ma zresztą dwie linie długości, i znajduje się tu: napi-enc.sh).

Dla leniwych posiadaczy systemów Ubuntu, czyli ludzi takich jak ja ;) przygotowałem skrypt instalacyjny, który automatycznie rozwiąże zależności napi.py i napi-enc.sh, a także pobierze same skrypty i umieści je we właściwych miejscach, rejestrując przy okazji polecenie “enapi”, które wystarczy podać w katalogu z filmami, np. w ten sposób:

:~/House MD$ enapi

…i patrzyć jak ściągają nam się napisy. Mam nadzieję że komuś się przyda. :)

Przedstawione opinie są wyrazem osobistych poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane.

Skomentuj